Zmiana Dziekana w Jańskim w Elblągu

Wydział Zamiejscowy w Elblągu

923_zmiana_dziekana_w_janskim_w_elblagu

W dniu 1 lipca 2009 r. w Wydziale Zamiejscowym w Elblągu nastąpiła zmiana na stanowisku Dziekana Wydziału.  Nowym Dziekanem została Pani dr nauk humanistycznych Wioleta Engler. Dziekan Wydziału Zamiejscowego w Elblągu dr Wioleta Engler jest wykładowcą od trzech lat na kierunku Zarządzanie.

 

 

Wywiad z Dziekanem Wydziału

dr Wioletą Engler (2009-obecnie)

 

 

Red.: Mocno zaskoczona?
W. Engler: Tak.
Red.: A coś więcej? (tu nastąpiła długa cisza, by po chwili usłyszeć)
W. Engler: W „Jańskim” jest wielu świetnych wykładowców...
Red.: Jest to jednak chyba powód do satysfakcji, a z drugiej strony na pewno nowe wyzwanie?
W. Engler: To pytanie właściwie zawiera odpowiedź. Satysfakcja jest ogromna, bo „Jański” to świetna uczelnia dla studentów i wspaniałe miejsce pracy dla wykładowców. Nowe wyzwanie, jak zawsze w takiej sytuacji, mobilizuje i dodaje „skrzydeł”.
Red.: Czy rozmawiała już Pani z ustępującym Dziekanem?
W. Engler: Pana Dziekana dr hab. Janusza Hochleitnera poznałam kilka lat temu i rozmawiałam z nim bardzo wiele razy. Dla mnie zawsze będzie symbolem Wydziału Zamiejscowego w Elblągu, który przecież współtworzył i kierował nim 10 lat.
Red.: I co Pani powiedział, gdy się spotkaliście?
W. Engler: Pogratulował mi i jak zawsze, w takiej sytuacji, życzył owocnej pracy.
Red.: Jaka była Pani pierwsza decyzja jako Dziekana Wydziału?
W. Engler: Za chwilę udaję się na obrony prac absolwentów studiów podyplomowych: „Doradztwo zawodowe”. Nie ukrywam, że bardzo się cieszę, że będę mogła uczestniczyć w tym wydarzeniu, ponieważ właśnie zakończyliśmy I edycję tychże studiów w elbląskim Wydziale „Jańskiego”.
Red.: Potem będzie pierwsza w Pani życiu Rada Wydziału i co?
W. Engler: Tak się składa, że Rada Wydziału odbędzie się zaraz po obronach i z żalem pożegnam wraz z innymi wykładowcami odchodzącego Dziekana, bo to będzie najważniejszy punkt Rady Wydziału.
Red.: Ma Pani świadomość, że obejmując taką funkcję obejmuje ją Pani, Pani Dziekan, w dzień śmierci patrona naszej szkoły Bogdana Jańskiego. Dzisiaj przecież odprawiliśmy mszę św. i modliliśmy się w tej intencji.
W. Engler: Tak oczywiście. Odkąd pracuję w tej Szkole uczestniczę w obchodzonych dwa razy w roku najważniejszych uroczystościach uczelnianych: 8 grudnia i właśnie 2 lipca.
Red.: Czy można zadać Pani trochę niepoprawne politycznie pytanie?
W. Engler: Proszę pytać.
Red.: Dyrektor Wydziału – kobieta, Kierownik Dziekanatu – kobieta, spec. ds. marketingu i praktyk – kobieta, Dziekan Wydziału - kobieta...
W. Engler: „Jański” wpisał się zatem w elbląską tradycję. Wszak dwiema uczelniami w Elblągu już kierują kobiety. Jedno jest jednak pewne, trzecią osobą z Kolegium Wydziału (oprócz Dziekana i Dyrektora) nigdy nie będzie kobieta, przecież to kapelan Wydziału.
Red.: Wracając jednak do pytania, może to oznaczać większą wrażliwość?
W. Engler: Z całą pewnością.
Red.: Pani Dziekan jak będzie na „Jańskim”?
W. Engler: Będzie bardzo dobrze, z każdym rokiem coraz lepiej. Poza naszymi wiodącymi kierunkami: Zarządzaniem i Gospodarką przestrzenną (z nową specjalnością Rewitalizacja) stawiam na studia podyplomowe. Naszym marzeniem na przyszłość, myślę że realnym, są studia inżynierskie. Nasze drzwi są zawsze szeroko otwarte. Zapraszamy.
 

 

Wywiad z Dziekanem Wydziału dr hab. Januszem Hochleitner (1999-2009)

 

Red.: Czy ciężko jest odchodzić z „Jańskiego”?
J. Hochleitner: Nie odchodzę z „Jańskiego”, do końca września tego roku jestem adiunktem tejże uczelni. Zmienia się tylko funkcja.
Red.: Powtórzmy jeszcze raz Pana odejście wynika z wymogów formalnych. O co chodzi?
J. Hochleitner: Gdybym dłużej chciał pozostać Dziekanem musiałbym zrezygnować z podstawowego miejsca pracy tj. Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego w Olsztynie. Ustawa o szkolnictwie wyższym dawała mi możliwość pełnienia funkcji do końca sierpnia tego roku.
Red.: Panie Dziekanie, 10 lat na „Jańskim” w Elblągu, nie oszukujmy się jest to w dużej mierze Pana „dziecko”. Jakie były początki?
J. Hochleitner: Rewelacyjne, fantastyczne, niepowtarzalne. Mam świadomość, że nigdy tamtej atmosfery drugi raz zawodowo nie przeżyję.
Red.: Co uważa Pan za największy swój sukces?
J. Hochleitner: Rodzina, Żona i póki co dwoje Maluchów.
Red.: Najzabawniejsze, najsmutniejsze, proszę samemu wybrać, chwile w „Jańskim”?
J. Hochleitner: Jestem tak poważną osobą, że o tych najzabawniejszych jest mi trudno się wypowiadać. Najsmutniejsze, to śmierć Wicekanclerz Iwony Piotrowicz oraz uczestniczenie w ceremoniach pogrzebowych naszych studentów i wykładowców.
Red.: Plany na przyszłość?
J. Hochleitner: Dużo, dużo więcej czasu dla Najbliższych.
Red.: Dlaczego tak jest, że elblążanie którzy zrobią habilitację, profesurę opuszczają nasze miasto?
J. Hochleitner: Trudno jest mi się na ten temat wypowiedzieć.
Red.: Jak się mieszka w nowym miejscu?
J. Hochleitner: Fantastycznie, dużo przestrzeni i serdeczni sąsiedzi.
Red.: Jakieś przesłanie, sugestia, dobra rada dla środowiska „Jańskiego: nowego Dziekana, kadry naukowej, studentów i kilku tysięcy absolwentów?
J. Hochleitner: Więcej modlitwy i oddanie wszelkich spraw Panu Bogu.